Jak zadbać o swoje finanse w obliczu koronawirusa?

W ostatnim czasie otrzymuje wiele pytań od osób, które martwią się o swoje finanse w obliczu koronawirusa. Jak duża będzie inflacja? Czy czeka nas kryzys na rynku nieruchomości? Czy warto wejść teraz na giełdę? oraz wiele innych kwestii. I chociaż obecnie uważam, że najważniejsze będzie zachowanie spokoju i skupienie się na swoich bliskich, przedstawię kilka swoich wywodów w zakresie finansów osobistych. Pamiętajcie natomiast, że to tylko i wyłącznie moja opinia. Nie jestem żadną wyrocznią i mogę zwyczajnie po ludzku się mylić.

Jak duże ryzyko nam grozi?

Konfederacja Lewiatan przeprowadziła badanie online na próbie 800 przedsiębiorców z którego wynika, że 69% firm planuje redukcje zatrudnienia w zw. z pandemią. Nie czarujmy, skutki globalnego kryzysu odczujemy wszyscy na całym świecie. Właśnie dlatego, jeśli posiadacie zasoby finansowe musicie zadbać o prawidłowe ich zabezpieczenie. I nawet w tym całym zamieszaniu nie boli fakt, że mamy zamknięte siłownie, ograniczone swobody obywatelskie czy brak możliwości podróżowania. Bardziej zapewne boimy się niepewności związanej choćby z utratą pracy, czy zamknięciem biznesu. I naprawdę to nie jest tak, że tylko sektor usług powinien się obawiać. Każdy stracony etat, każda zamknięta firma to cios dla naszej gospodarki i kryzys przenoszący się nawet na branże, które potencjalnie są bezpieczne. Nie można również pominąć aspektu zdrowotnego. Bardzo prawdopodobne, że niektórzy z nas utracą swoich bliskich, wylądują w szpitalach i kto wie co jeszcze. No właśnie… Czy ktokolwiek jest w stanie odpowiedzieć na pytanie jak długo koronawirus będzie nas nękał? Szczerze i uczciwie nie….

Krok pierwszy

Jeśli regularnie czytacie mojego bloga, wiecie, że zawsze zachęcałem do systematycznego budowania swoich oszczędności na różnego rodzaju wypadki losowe. Niewątpliwie właśnie teraz z taką sytuacją mamy do czynienia, pod warunkiem, że nasze wynagrodzenia ulegają redukcji. Aby systematycznie oszczędzać potrzebujecie odpowiednich instrumentów. W tym miejscu odsyłam do wpisu „zarządzanie budżetem domowym„. Znajdziecie w nim gotowe rozwiązanie pozwalające systematycznie monitorować Wasze wydatki i planować skuteczne oszczędzanie. Drugi ważny aspekt to wdrożenie 10 kroków oszczędzania tak szybko jak to możliwe. Finalnie czeka nas walka o lepsze jutro dla naszych portfeli, dlatego własnie dwa wspomniane wyżej kroki będą niezbędne. No dobrze, ale przejdźmy teraz do tego co najistotniejsze, czyli inwestowania w czasach kryzysu.

Giełda w obliczu koronawirusa

Dla większości z nas szokujące może się wydawać tempo przecen na giełdzie. W ostatnim czasie WIG20 stracił blisko 40%, a np. S&P 500 26,6%. I mimo odrobienia części start w moim odczuciu kolejne rekordy w zakresie przecen wciąż przed nami. Dlaczego? W połowie kwietnia przez giełdy mogą przetoczyć się kolejne obniżki związane z zamknięciem pierwszego kwartału 2020. Właśnie wtedy poszczególne spółki zaczną pokazywać realny wpływ koronawirusa na ich biznes. Ponadto rynki będą zapewne obserwować, jak realnie pakiety stymulacyjne wpływają na gospodarkę. Mówi się o 10 proc. amerykańskiego PKB przeznaczonego na ten cel, ale jak realnie pomoc ta wpłynie na rynek amerykański? Osobiście nie spodziewam się, aby ilość przypadków zarażenia koronawirusem spadała w najbliższej przyszłości. Raczej grożą nam kolejne wzrosty, a więc i możliwa dalsza panika na rynkach. A tak naprawdę tylko spokój może nam pomóc. No dobrze czy zatem jest sens wchodzić obecnie na giełdę Polską? Najlepsza w inwestowaniu będzie zawsze dywersyfikacja. Dlatego, jeśli macie zachowane oszczędności np. na pół roku funkcjonowania bez pracy, a ponadto wciąż dostępne środki to jakaś część z nich powinna znaleźć miejsce właśnie na giełdzie. W dłuższej perspektywie uważam, że nasza rodzima giełda wróci do poziomów sprzed kryzysu. Nawet jeśli to będzie okres roku to wzrosty zapewne zrekompensują nam długi czas oczekiwania.

Rynek nieruchomości

Z jednej strony mówi się o planowanej obniżce stóp procentowych, (co wpływa na tańsze kredyty), ale z drugiej strony banki zapowiadają bardziej restrykcyjne wymagania względem kredytobiorców. Ponadto wysoki wskaźnik bezrobocia, którego wzrost jest nieunikniony, upadek firm, czy generalnie rynku usług w moim odczuciu na pewno odbije się na wszelkich nieruchomościach. Wszyscy Ci którzy zainwestowali w najem krótkoterminowy czy np. condo-hotele już boleśnie odczuli skutki swoich decyzji. Każdy z inwestorów, jeśli tylko będzie to możliwe przekształci swoje aktywa na wynajem długoterminowy. To pozwoli na niwelowanie strat. Będzie to również szansa dla osób chcących zmienić swoje dotychczasowe lokum. O lepszą ofertę powinno być obecnie łatwiej. I choć na dzień dzisiejszy ceny stoją w miejscu to uważam, że w przeciągu najbliższych miesięcy sytuacja ulegnie zmianie. Przewiduje zahamowanie wzrostów, a nawet niewielkie spadki. Jeśli natomiast liczycie na spektakularne obniżki byłbym raczej pesymistą. Finalnie chciałbym powtórzyć jeszcze raz. Obecna sytuacja jest przejściowa i tak naprawdę nikt nie wie jak dalej się potoczy. Rekomendacja? Jeśli nie musicie obecnie kupować mieszkania wstrzymałbym się z decyzją przynajmniej na kilka miesięcy. Jednocześnie bacznie obserwowałbym rynek.

Inne możliwości: waluty, konta oszczędnościowe, lokaty

W dzisiejszych czasach mówi się, że „cash is the king”. Własnie dlatego warto mieć jakąś część oszczędności w zasięgu reki. O to najłatwiej w kontem oszczędnościowym. I tak jeśli w tym zakresie mógłbym coś polecić to będzie to np. oferta Get-in banku w którym otrzymacie 2,7% przez 3 miesiące do kwoty 100 000 zł. Również w get-in banku znajdziecie korzystną ofertę dla lokaty na nowe środki. Dlaczego? Nie musicie zakładać żadnego konta osobistego, a oprocentowanie wynosi 2,7% w skali roku dla kwoty nawet 400 tys. zł. Zobacz szczegóły. No dobrze, a jak sytuacja ma się z walutami obcymi? Każdy wie, że w czasie kryzysu inwestorzy uciekają w dolara i franka szwajcarskiego. Właśnie dlatego obserwując rynek udało mi się nabyć trochę dolarów przy korzystnym kursie (zanim koronawirus dotarł do Polski). I tak w krótkim czasie mogłem cieszyć się z niewielkich zysków walutowych. Rekomendacja? Jeśli posiadacie zasoby w postaci dolarów czy euro może warto rozważyć ich wymianę? Oczywiście zapewne znajdzie się w tym miejscu wiele osób, które delikatnie mówiąc będą krytykować moją sugestię. Dla mnie osobiście osłabienie złotówki to spora szansa na realizacje zysków dzięki zapasom dolara i euro (które nabyłem jeszcze po kursie 3,99). Tak, liczę się z tym, że osłabienie naszej waluty będzie dalej postępować, ale wierze, że w dłuższej perspektywie wrócimy do normalności również na tym polu. W jaki sposób wymieniam waluty? korzystam z internetowego kantoru wymiany walut, a dokładniej z portalu internetowykantor.pl. Firma ta zdobyła między innymi pierwsze miejsce w rankingu „złoty bankier”, a także oferuje 1000 pkt. na start, które przekładają się na korzystniejsze kursy wymiany.

Podsumowanie – finanse w obliczu koronawirusa

Chociaż koronawirus mocno utrudnia nam codzienne funkcjonowanie pociąga on za sobą również pozytywne skutki. Mniejsze zanieczyszczenie naszych miast, oddech dla ziemi, a także więcej czasu dla swoich bliskich (chociaż dla części z nas). Tak wiem, to niewiele pozytywów w obliczu szansy utraty życia, upadającej gospodarki i ogromnego bezrobocia, które niewątpliwie przed nami. Ale naprawdę spróbujmy zachować spokój – to najlepsze co możemy zrobić dla nas samych. Finalnie zdrowie jest najważniejsze. Utracone pieniądze wcześniej czy później zapewne odrobimy.

Napisano w Finanse

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*