Po marcowej burzy na GPW wiele spółek odbiło się od dna i przyniosło zyski większe niż 100%. I co ciekawe nawet WIG20 ma w swoim indeksie takie perełki. W jednym ze swoich wpisów wspominałem choćby o spółce PGE. Dzisiaj natomiast popatrzymy nieco długofalowo i spróbujemy odpowiedzieć na pytanie w jakie spółki warto zainwestować w długim terminie.

Bez banków nie ma hossy?

Jedną z najgorszych stóp zwrotu mają obecnie banki. Sam szkodnik nie jest tutaj jedyną przyczyną. Braku odbicia możemy upatrywać  w decyzji RPP o cięciu stóp procentowych do prawie zera. Wielu ekonomistów twierdzi, że niskie stopy pozostaną z nami na dłużej uszczuplając tym samym zyski banków. Natomiast patrząc na wyniki finansowe, choćby banku millennium w dalszym ciągu uzyskują one znaczący zysk netto. Jest on oczywiście niższy niż w analogicznym okresie rok wcześniej, ale w końcu mieliśmy do czynienia z zamrożeniem gospodarki. Sumarycznie jakie banki notowane na GPW możemy polecić w dłuższym okresie? Te które mają dobrą sytuację finansową. Np. Pekao czy bank np. PKO BP. Jeśli spojrzymy na nie w nieco szerszym horyzoncie czasowym możemy zyskać nawet 100% zainwestowanego kapitału. Oczywiście w dużej mierze wszystko będzie zależeć od COVID19 i ewentualnej drugiej fali zakażeń. 

PZU

Powszechny Zakład Ubezpieczeń jest mocno powiązany z branżą bankową. Natomiast w dalszym ciągu każdy z nas musi ubezpieczyć choćby auto, nawet jeśli na co dzień stoi bezczynnie w garażu. W mojej ocenie zakup PZU przy dzisiejszym kursie (27,02 zł) w dłuższej perspektywie się zwróci z nawiązką. Przypomnijmy tylko, że przez szkodnikiem w lutym 2020 kurs był na poziomie blisko 40 zł. Nie sposób również nie wspomnieć o fakcie, że PZU to spółka, która regularnie wypłacała dywidendę. W obecnym roku po rekomendacji KNF’u akcjonariusze musieli obejść się smakiem, ale przyszły rok może być zgoła odmienny.

Podsumowanie

To tylko garstka propozycji spółek, które po wybuchu epidemii nie doczekały się jeszcze swojego 5 minut. Moglibyśmy również wspomnieć o odzieżówce, czyli spółkach takich jak Vistula czy np. Monnari. Natomiast podmioty te mają kiepską sytuację finansową i stąd zalecałbym ostrożność. Z drugiej jednak strony prowadzą one działalność online. A to właśnie w tym sektorze obserwujemy znaczące wzrosty. Ostateczną decyzję pozostawiam moim czytelnikom. Pamiętajcie, że zapisy na tym blogu to tylko moje własne subiektywne opinie. Giełda=ryzyko, i nic ani nikt nie zmieni tej oczywistej prawdy. Natomiast żyjemy w czasach w których rozsądnych lokat brak, a konta oszczędnościowe często mają procentowanie 0,00%. Finalną decyzję pozostawiam oczywiście moim czytelnikom.

Kategorie: Finanse

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *